Mania mienia

Żyję przeprowadzką. Żyłam nią od tygodnia, w weekend się przeprowadziłam, pewnie jeszcze kolejny tydzień zajmie mi przyzwyczajenie się. Musicie w związku z tym wybaczyć brak dłuższego postu. Poprawię się, obiecuję.

Tymczasem żeby uczcić tych kilka miłych wydarzeń w moim życiu (wyprowadzka, wypłata), wybrałam się na zakupy. Biegusiem, żeby załapać się jeszcze na końcówkę wyprzedaży. Nie byłabym jednak sobą, gdybym zamiast kupić sobie coś rozsądnego, w czym będę mogła np. iść do pracy, nie rzuciła się radośnie na szpilki z brokatem.

Oto moje łupy: 20130203-130855.jpg

Buty: H&M
Rękawiczki: Diva

Nie mam usprawiedliwienia. Czasami jedynym powodem do kupienia nowej pary butów jest dla mnie „o, takich jeszcze nie mam”. W zasadzie mi z tym dobrze.

  • Zapomniałaś o bolerku 🙂

    • Fakt, ale:
      1. bolerka nie kupiłam w sklepie tylko od koleżanki,
      2. nie da się go sfotografować nie na modelce tak, żeby nie wyglądało jak bezkształtna szmatka 😉