How to be a femme fatale

Femme Fatale - Dita Von Teese

Kobieta fatalna. Tajemnicza, silna, zmysłowa, taka której wszyscy pragną, ale nikt nie może mieć.

She’s got the look!

Weź przykład z gwiazd kina noir. Unikaj krzykliwych, jaskrawych kolorów. Wybieraj stonowane, szlachetne barwy: czerń, butelkowa zieleń, burgund, ciemny fiolet. Dobierz je tak, żeby pasowały do odcienia Twojej skóry. Zainwestuj w czarny lub beżowy trencz i parę seksownych szpilek. Podkreślaj walory swojej sylwetki ale nią nie epatuj. Pamiętaj o dodatkach – nie musi, a wręcz nie powinno ich być za dużo, ale sznur pereł, rękawiczki czy stylowy kapelusz często nadają stylizacji tej pożądanej nutki elegancji. Popracuj nad fryzurą, makijażem, manikiurem – femme fatale na pewno nie ma krótkich, obgryzionych paznokci! Miej też swój charakterystyczny zapach perfum – taki, który wszyscy będą kojarzyć właśnie z Tobą.
January Jones
Eva Green

Christina Hendricks

When I’m good, I’m very good. But when I’m bad, I’m better.

Mów niskim głosem. Pomyśl o sposobie, w jaki mówią/mówiły Scarlett Johansson, Lauren Bacall, Mae West, Marlene Dietrich. Kobiety mówiące niskim głosem są postrzegane jako bardziej seksowne! W filmie „Żelazna dama” (Iron Lady) jest taka scena, gdy doradcy Margaret Thatcher mówią jej, “Największym problemem jest ton pani głosu. Jest za wysoki i brak mu autorytetu”. Meryl Streep w roli Thatcher momentalnie obniża rejestr swojego głosu o jakąś oktawę i odpowiada „To jest ton w który chcemy uderzyć”. Wysoki, piskliwy głosik kojarzy się z infantylnością, a przecież chodzi o bycie femme – kobietą, nie dziewczynką. Postaraj się też mówić nie za głośno. Trik nie polega na tym, żeby nagle zacząć szeptać, tylko żeby mówić na tyle cicho, by ludzie musieli się do Ciebie zbliżyć, żeby Cię usłyszeć.

how to be a femme fatale

Miej też poczucie humoru. Pomyśl o May West, czy Lauren Bacall. Dialogi z filmach z ich udziałem aż iskrzą od dwuznaczności. Poczucie humoru to oznaka inteligencji, która jest bardzo seksowna.

2d4fdd72156f846407b823ab634e3695

Bądź tajemnicza. Nie daj wszystkim wiedzieć, jak się czujesz i co się dzieje. Bycie chodzącą zagadką to część uroku prawdziwej femme fatale. Bądź damą. Bądź niezależna. Femme fatale to z pewnością kobieta silna. Taka, która umie się o siebie zatroszczyć i nie boi się odpowiedzialności. Sama płaci za swoje drinki, otwiera sobie drzwi, prowadzi samochód. Nie znaczy to, że nie możesz pozwolić jakiemuś dżentelmenowi zrobić tego za Ciebie – ale daj mu do zrozumienia, że sama także potrafisz o siebie zadbać. Wiedz również jak, w razie potrzeby, grzecznie, ale stanowczo powiedzieć „nie”. Femme fatale często igra z ogniem, musi więc umieć zatroszczyć się o swoje bezpieczeństwo.

how to be a femme fatale

Co pijesz?

Przepis na drinka „Femme fatale”:

Składniki:

  • 1 oz wódka
  • 1 oz Southern Comfort
  • 1 oz Grand Marnier
  • 1 oz Amaretto
  • 2 oz soku ananasowego
  • 2 oz soku pomarańczoego
  • 1/2 oz Grenadine

oz jest tu skrótem od amerykańskiej uncji, która wynosi w przybliżeniu 30 ml. Southern Comfort zaś to likier na bazie bourbonu o mocy ok. 35%

Wskazówki: Połączyć wszystkie składniki w shakerze, wstrząsnąć, podawać na lodzie. Większość przepisów sugeruje użycie kieliszka typu hurricane, ale przecież kieliszek do martini wygląda dużo bardziej elegancko 😉

Style Noir

Style Noir

Wspaniała sesja z Vogue Italia z października 2009. Mamy tu klasyczną i nowoczesną femme fatale. Blondynkę, brunetkę, rudą. Chyba moja druga ulubiona sesja zdjęciowa w tym klimacie.

Style Noir

Style NoirStyle NoirStyle NoirStyle NoirStyle NoirStyle NoirStyle NoirStyle NoirStyle NoirStyle NoirStyle Noir

Model: Lara Stone
Photos: Paolo Roversi
Styling: Edward Enninful
Hair: Luigi Murenu
Make up: Aaron De Mey

Killers Kill, Dead Men Die

Sesja Annie Leibowitz i Michaela Robertsa ukazała się w magazynie Vanity Fair w marcu 2007. „Killers Kill, Dead Men Die” wg nich to zagadkowy klasyczny film noir, który prawie kiedyś powstał. Albo mógł powstać. Może nigdy nie powstał. Może istnieje. Cała sprawa jest mocno enigmatyczna.

Samo Vanity Fair pisze:

Every element of the genre is here: The Femme Fatale, sultry, scheming, and doped up on tranquilizers; The Private Dick, crawling through the gutter in search of a diamond garter; The Chanteuse and The Champ; The Doll and The Aristocrat; The Spy who knows too little and The Moll who knows too much; mistaken identity and double indemnity; high life and low society; shocking—though possibly nonsensical—plot turns; despair, lust, blood violence, and the cruel fist of fate. Finally, lurking in the shadows behind all this is the menacing figure of The Killer. And what does he do? Why, he does what all killers do: he kills.

Na stronie Vanity Fair (link na końcu postu) znajdziecie opisy scen, które obrazują te przepiękne fotografie.

Killers Kill, Dead Men Die

Vanity Fair