15. Święto Niemego Kina | Pola Negri

15. Święto Niemego Kina w kinie IluzjonFilmoteka Narodowa organizuje już 15. edycję Święta Niemego Kina! To pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów czarno-białej kinematografii!

Co, gdzie, kiedy?

Festiwal odbędzie się w dniach 19–22 kwietnia w warszawskim kinie Iluzjon. Towarzyszyć mu będzie szereg wydarzeń dodatkowych w siedzibie FINA (Filmoteka Narodowa – Instytut Audiowizualny) przy ul. Wałbrzyskiej 3/5 w Warszawie. Klasyczne nieme filmy zostaną wyświetlone tak, jak to robiono w dawnych czasach, z akompaniamentem na żywo. Akompaniować za to będą tacy muzycy jak Włodek Pawlik, Jędrzej Łagodziński i Albert Karch, Spontaneous Chamber Music, Bye Bye Butterfly, Gaba Kulka, Drekoty, Resina i Miron Grzegorkiewicz, Pin Park
czy Sutari.

Podczas festiwalu pokazane zostaną takie klasyczne nieme filmy jak „Bestia” („The Polish Dancer”), „Nie chcę być mężczyzną” („Ich möchte kein Mann sein”), „Les Parisiennes” („Paryżanki”), „Danse des Ouled-Naïls”; „Danse du ventre”; „Danses Algeriennes” („Taniec plemienia Ouled-Naïls”, „Taniec brzucha”, „Tańce algierskie”), „Danses cosmopolites” („Tańce międzynarodowe”), „Hiszpańska tancerka” („Spanish Dancer”), „Dzika kotka” („Die Bergkatze”), „On with the dance” („Tańcząc”), „Szkoła Sztuk Pięknych”, „Niema z Portici” („Dumb Girl from Portici”) i bodaj najsłynniejsza „Puszka Pandory” („Pandora’s Box”) – a także wiele, wiele innych. Część z nich została sprowadzona specjalnie z okazji festiwalu, więc sporo z tych filmów będzie pokazywanych w Polsce po raz pierwszy!

Oprócz tego odbędzie się szereg wydarzeń towarzyszących, takich jak potańcówka w stylu retro we Foyer Kina Iluzjon z Warszawską Orkiestrą Sentymentalną, konferencja naukowa „Pola Negri – aktorka, ikona, legenda. W poszukiwaniu fenomenu gwiazdy” czy zwiedzanie Archiwum i Digitalizacji. Poli Negri poświęcona również będzie wystawa dostępna zarówno w Iluzjonie jak i budynku FINA. Kuratorami wystawy są Krystyna Zamysłowska i Piotr Kulesza z Muzeum Kinematografii. Co ważne, wstęp na wydarzenia towarzyszące jest bezpłatny (na niektóre wydarzenia obowiązują zapisy).

Osobiście nie mogę się już doczekać aby obejrzeć wszystkie te piękne filmy! A także żeby potupać nóżką w rytm dobrej muzyki, oraz posłuchać co ciekawego mają do powiedzenia znawcy starego kina!

Więcej szczegółów na temat Święta Niemego Kina znajdziecie na stronie internetowej http://www.swietoniemegokina.pl/. Do zobaczenia!

NOIRVEMBER Dzień 15 – Polskie filmy noir

NOIRVEMBER Day 15W jednym z poprzednich postów z serii Noirvember wspomniałam, że pomimo popularnego przekonania, że film noir jest typowo amerykańskim rodzajem filmowym, nie tylko czerpie on wiele inspiracji kina europejskiego, ale również ma wiele swoich przykładów wyprodukowanych w Europie. Ale co z polskim filmem noir? Czy istnieje? Cóż, czy napisałabym ten post, gdyby tak nie było? 🙂

Sygnały (Signals) (1959)

NOIRVEMBER Day 15 - "Sygnały"

Film opowiada historię młodego taksówkarza, który poszukuje leku dla ciężko chorej żony, którą uratować może tylko drogi, trudno dostępny w Polsce lek z zagranicy. Taksówkarz, po licznych bezskutecznych próbach, decyduje się wziąć udział we włamaniu do komory celnej, bowiem szef bandy obiecuje mu pomoc w zdobyciu lekarstwa, co okazuje się nieprawdą. Lek dostarcza bezinteresownie, w odpowiedzi na audycje w radiu, starsze małżeństwo. W tej sytuacji taksówkarz zrywa z przestępcami i pomaga milicji ich ująć.

Pętla (Noose) (1957)

NOIRVEMBER Day 15 - "Pętla"

Film na motywach opowiadania Marka Hłaski pt. „Pętla” z tomu „Pierwszy krok w chmurach”. Kuba Kowalski jest alkoholikiem. Właśnie ma się udać ze swoją narzeczoną do lekarza w celu rozpoczęcia kuracji odwykowej. W oczekiwaniu na narzeczoną odbiera telefony od przyjaciół, którzy pod pozorem troski o jego zdrowie kryją zwyczajne wścibstwo. Poirytowany wychodzi. Wdaje się w dyskusję z napotkanymi po drodze ludźmi. Jedna z tych wymian zdań kończy się awanturą i zawiezieniem bohatera na komisariat. Wypuszczony na wolność idzie do knajpy i sięga po kieliszek. Straciwszy nadzieję na wyrwanie się z nałogu popełnia samobójstwo.

Ostatni kurs (1963)

NOIRVEMBER Day 15 - "Ostatni kurs"

Film na podstawie powieści „Śmierć i Kowalski” Joe Alexa (pseudonim artystyczny Macieja Słomczyńskiego). W Gdyni dochodzi do zamordowania kolejnego taksówkarza odbywającego kursy nocą. W podjętym przez milicję śledztwie, które energicznie prowadzi porucznik Szymański, pierwszym podejrzanym staje się wspólnik zamordowanego – młody Henryk Kowalski, znany też z ciągłych konfliktów ze swą narzeczoną – przesadnie zazdrosną Marysią. Jej ponowną zazdrość wzbudza atrakcyjna piosenkarka Krystyna, którą Henryk przypadkowo poznaje ratując nocą przed napadem opryszków. Poprzez nią trafia do nocnego lokalu „Orion”, gdzie pojawiają się zamożni ludzie liczący na nielegalny przerzut za granicę i z którymi uwodzicielska piosenkarka chętnie zawiera bliższe znajomości. Są to na ogół malwersanci zwabiani w pułapkę do ustronnej willi przy ul. Zielonej 8 i bezlitośnie wykorzystywani przez bandę traktującą lokal jako zakamuflowaną bazę przestępczej działalności, a bezwzględnie likwidującą także niewygodnych świadków. Jednym z nich – jako kolejny taksówkarz – staje się Kowalski, którego tropem jednak nie tylko uparcie podąża por. Szymański, lecz którego śledzi również zazdrosna Marysia…

Osoby chcące zgłębić temat inspiracji noir i neo-noir w polskim kinie zachęcam do przeczytania ciekawej pracy Magdaleny Kempnej-Pieniążek opublikowanej w Bibliotece Postscriptum Polonistycznego Uniwersytetu Śląskiego.

A was jak zwykle zachęcam do podzielenia się swoimi odczuciami w komentarzach!

NOIRVEMBER Dzień 12 – Recenzja filmowa – „Gilda”(1946)

NOIRVEMBER Day 12Czas na kolejny klasyczny film noir do obejrzenia podczas Noirvember! Dzisiaj filmem, który wam wszystkim polecam jest „Gilda”.

Gilda, czy wyglądasz przyzwoicie?

Podobnie jak „Sokół maltański” był filmem, który uczynił Humphrey’a Bogarta najsłynniejszym prywatnym detektywem filmów noir, „Gilda” sprawiła, że Rita Hayworth stała się jedną z najwspanialszych femmes fatales. Film dość świadomie odwołuje się do „Casablanki”, która ukazała się cztery lata wcześniej. Tytułowa bohaterka znajduje się osamotniona w Buenos Aires pod koniec drugiej wojny światowej, uwięziona między swoim sadystycznym mężem w średnim wieku, sympatyzującym z nazistami Ballinem Mundsonem (George Macready), a byłym kochankiem, okrutnym, amoralnym amerykańskim poszukiwaczem przygód, Johnnym Farrellem (Glenn Ford). Sama Gilda też nie jest święta. Ogólny fabuła filmu jest prawdopodobnie mroczniejsza niż zwykle w tamtych czasach. Istnieje nawet pewien homoerotyczny podtekst w relacji między Ballinem i Johnnym! Zakończenie może zaskoczyć niektórych widzów oglądających film po raz pierwszy, zwłaszcza tych, którzy zwykle znają „Gildę” z kultowych scen muzycznych lub ze sceny gdzie Gilda zarzuca włosami.

Mimo to, muszę powiedzieć, że ta scena to prawdopodobnie jedna z najbardziej pamiętnych wprowadzeń postaci w historii filmu.

„Gilda” jest godna uwagi nie tylko ze względu na swoją fabułę, ale może nawet bardziej ze względu na swój styl. Garderoba Hayworth jest godna pozazdroszczenia, inscenizacja numerów muzycznych jest fenomenalna, a zdjęcia po prostu przepiękne.

Tak jak w przypadku innych klasyków noir, o których pisałam wcześniej, nie jest zaskoczeniem, że „Gilda” została wybrana do zachowania w Narodowym Rejestrze Filmowym Stanów Zjednoczonych przez Bibliotekę Kongresu jako „ważna kulturowo, historycznie lub estetycznie”. Dlatego oczywistym jest, że powinniście zdecydowanie obejrzeć ten film jeśli jeszcze tego nie zrobiliście!

Ciekawostka: czy wiecie, że czarna suknia noszona przez Ritę Hayworth w scenie z piosenką  „Put The Blame on Mame” ma własną stronę na Wikipedii? I że była to jedna z inspiracji kryjących się za postacią Jessiki Rabbit z filmu „Kto wrobił królika Rogera”?

Jakie są Wasze ulubione klasyki noir? Czy macie swoje listy filmów do obejrzenia na Noirvember? Podzielcie się nimi w komentarzach!

NOIRVEMBER Dzień 10 – Filmy noir spoza USA

Noirvember Day 10Witajcie kochani! W dzisiejszym poście z serii Noirvember chcę napisać kilka słów o filmach noir, które powstały poza USA. Film noir na pierwszy rzut oka wydaje się być bardzo amerykańskim gatunkiem, ale w rzeczywistości jego twórcy czerpali inspirację z niemieckiego ekspresjonizmu i włoskiego neorealizmu. Co więcej, wielu klasycznych reżyserów filmowych noir (Robert Siodmak, Fritz Lang, Otto Preminger, Jules Dassin, Michael Curtiz) to w rzeczywistości europejscy imigranci.

Trzeci człowiek (1949)

Ten brytyjski film noir z 1949 roku został wyreżyserowany przez Carola Reeda, wg scenariusza napisanego przez Grahama Greene’a. Występują w nim Joseph Cotten, Valli (Alida Valli), Orson Welles i Trevor Howard. Akcja filmu rozgrywa się w Wiedniu po II wojnie światowej. Skupia się na Hollym Martinsie, Amerykaninowi, który dzięki swojemu przyjacielowi, Harry’emu Lime, dostaje pracę w Wiedniu. Kiedy Holly przybywa do Wiednia, otrzymuje wiadomość, że Lime nie żyje. Martins następnie spotyka się ze znajomymi Lime’a w celu zbadania podejrzanej, jego zdaniem, śmierci. W 1999 roku Brytyjski Instytut Filmowy uznał „Trzeciego człowieka” za najlepszy brytyjski film wszechczasów. To prawdziwy klasyk wart obejrzenia!

Interesujący fakt: tytułowy motyw muzyczny „The Third Man Theme” znalazł się na szczycie listy przebojów międzynarodowych w 1950 roku.

 

Obsession (1949) (Tytuł w USA: The Hidden Room)

Kolejny brytyjski film z 1949 roku, w reżyserii Edwarda Dmytryka, oparty jest na książce Aleca Coppela, który również napisał scenariusz do filmu. Film jest powolną, ale dość makabryczną opowieścią o zemście. Dr Clive Riordan, psychiatra, odkrywa, że jego żona, Storm (co za imię, prawda?) go zdradza. Szybko postanawia zabić kochanka swojej żony, amerykańskiego dyplomatę. „Obsession” został pokazany na Festiwalu Filmowym w Cannes w 1949 roku.

Strzelajcie do pianisty (1960) (francuski tytuł: Tirez sur le pianiste; brytyjski tytuł: Shoot the Pianist)

Zmarnowany pianista klasyczny, Charlie Kohler / Edouard Saroyan, sięga dna po samobójstwie żony – grając do kotleta w paryskim barze. Kelnerka, Lena, zakochuje się w Charliem, który, jak się okazuje, nie jest tym, za kogo się podaje. Kiedy jego bracia wpadają w kłopoty z gangsterami, Charlie nieumyślnie zostaje wciągnięty w prawdziwy chaos i zmuszony jest do powrotu do rodziny, od której kiedyś uciekł. Film jest dziwną mieszanką slapstickowej komedii i romantycznej tragedii. Mężczyzna przysięga, że jest uczciwy na duszę swojej matki, a kamera pokazuje mamusię która pada martwa w kuchni. Film jest również interesujący ze względu na mieszankę technik filmowania. Reżyser, François Truffaut, wykorzystuje wiele elementów francuskiego kina nowej fali: rozbudowane voice-overy, ujęcia pokazywane bez kolejności i nagłe przejścia w montażu. Film nawiązuje do stylu hollywódzkich filmów klasy B z lat 40., a także do Charliego Chaplina, braci Marx i „Obywatela Kane”.

Szpicel (1962)

Na początku filmu widz dostaje informację, że oryginalny tytuł odnosi się do stylu kapelusza lub policyjnego informatora. Oczywiście, film zapewnia obfitość obu. Jak to często bywa w filmach noir, „Le Doulos” opiera się na powieści Pierre Lesou. Scenarzysta i reżyser Jean-Pierre Melville łączy słowa Lesou z ciekawymi interpretacjami symboliki i stylu amerykańskiego noir. Quentin Tarantino wspominał scenariusz do „Le Doulos” jako jeden z jego ulubionych i powiedział, że miał on duży wpływ na jego debiutancki film „Reservoir Dogs”.

Windą na szafot (1958) (francuski tytuł: Ascenseur pour l’échafaud)

Ponieważ to francuscy krytycy filmowi nadali filmowi noir jego nazwę, nic dziwnego, że ta lista zawiera tak wiele francuskich tytułów. Nastrój amerykańskiego noir jest wyraźnie widoczny we francuskich filmach lat 50. i 60. XX wieku. Tutaj reżyser składa hołd filmowi noir i jednocześnie podważa jego strukturę. Jeśli chodzi o fabułę, bohaterami filmu jest zbrodnicza para, Florence i Julien. Planują zamordować męża Florence, ale ich plan szybko pada w gruzach, gdy Julien utyka w windzie. Film zawiera także niekonwencjonalny, eksperymentalny montaż i wspaniały, ponury, jazzowy soundtrack Milesa Davisa.

Widzieliśce któryś z tych filmów? A może macie swoje ulubione filmy noir spoza USA? Jeśli tak, napiszcie w komentarzach. Jeśli chcecie poznać więcej tytułów, sprawdźcie tę listę międzynarodowych filmów noir opublikowaną przez Flavorwire.

NOIRVEMBER Dzień 9 – Modowe sesje w stylu film noir

Noirvember Day 9Kolejny dzień, kolejny post z serii Noirvember! Pozwólcie, że zdradzę wam trochę, co was jeszcze czeka w tym miesiącu. Oprócz filmów, będę pisać o inspiracjach za filmami noir i inspiracjach czerpanych z filmów noir. Pisałam już trochę o dźwięku filmu noir, ale dziś chcę się skupić na wyglądzie filmu noir.

Damulka warta grzechu

Ponieważ film noir ma tak silny wizualny styl, związany z wyraźnymi emocjami, do dziś stanowi on inspirację dla projektantów mody, fotografów i innych artystów! Dlatego dziś chciałabym wam przedstawić listę inspirowanych filmem noir sesji zdjęciowych, o których już pisałam w przeszłości!

  1. Style Noir, Vogue Italia (2009)Noirvember Day 9 - Style Noir
  2. Thinking of a Glamorous Time, Vogue Italia (2012)
    Noirvember Day 9 - Thinking of a Glamorous Time
  3. Killers Kill, Dead Men Die, Vanity Fair (2007)
    Noirvember Day 9 - Killer Kill, Dead Men Die

Czy uważacie, że na tej liście brakuje jakiejś kultowej sesji zdjęciowej inspirowanej filmem noir? Podzielcie się swoimi ulubionymi w komentarzach!

NOIRVEMBER Dzień 8 – Czy jesteś w filmie noir?

noirvember

Zaczął się drugi tydzień Noirvember! Nie wierzę jak szybko minął ten czas! Ale nie bójcie się, mam na ten miesiąc zaplanowanych wiele rzeczy, więc wracajcie codziennie po nowe treści 🙂 🙂

Dzisiaj chciałabym, abyście zastanowili się bardzo mocno nad jedną rzeczą – czy w tym konkretnym momencie nie znajdujecie się przypadkiem w filmie noir? Jeśli nie macie pewności, poniżej znajdziecie wykres (niestety dostępny tylko po angielsku), który pomoże wam odpowiedzieć na to pytanie.

Illustrated by Brendan Ternus.

Ilustracja: Brendan Ternus.

Wykres ten został opublikowany na stronie College Humor w 2014 roku.

A tak przy okazji, obejrzeliście już jakieś filmy noir? Macie jakieś konkretne pomysły lub tematy, na które chcielibyście abym coś napisała? Podzielcie się nimi w komentarzach poniżej, lub na moim fanpejdżui!

NOIRVEMBER Dzień 7 – Recenzja filmowa – Sokół maltański (1941)

Noirvember Day 7Nie mogę przejść przez Noirvember i nie napisać o jednym z moich ulubionych filmów. Nie tylko filmów noir, ale filmów w ogóle. Więc uwaga!

Mężczyzna bez sumienia! Dama bez serca!

Trudno streścić fabułę „Sokoła maltańskiego”. Bohaterem filmu jest prywatny detektyw Sam Spade. Zostaje on wynajęty do prostej sprawy przez niejaką Miss Wonderly. Szybko jednak znajduje się w środku skomplikowanej intrygi, pełnej zdrady i morderstw popełnianych przez poszukiwaczy przygód, mających obsesję na punkcie legendarnej, cennej figurki.

Wydany w 1941 roku „Sokół maltański” nie był pierwszą adaptacją powieści Dashiella Hammetta. Powieść, która do dnia dzisiejszego jest klasycznym klasykiem, oryginalnie była publikowana w częściach w magazynie „Czarna maska” w 1929 roku. Charakterystyczny styl pisania Hammetta zainspirował wielu innych pisarzy powieści kryminalnych, takich jak Raymond Chandler, John Le Carré lub Sara Paretsky. Hammett był jednym z pierwszych, którzy wzięli „zbrodniczą” część powieści kryminalnych i umieścili ją na ulicach. Zniknęły zamknięte pomieszczenia, przedziały pociągu, salony bogatych ludzi rodem z opowieści Agathy Christie. Ze względu na popularność powieść szybko została zaadaptowana na film, wypuszczony w 1931 roku, który osiągnął umiarkowany sukces. Druga, bardziej komediowa adaptacja („Satan Met A Lady”, 1936) otrzymała nawet gorsze recenzje, pomimo tego, że zagrała w nim Bette Davies. Ale do trzech razy sztuka! Początkowo film z 1941 roku był planowany jako remake pierwszej adaptacji. Jednak wkrótce po wydaniu ta wersja stała się najpopularniejsza, dzięki doskonałej obsadzie i produkcji.

To kamień? Nie. Ludzkie marzenia.

„Sokół maltański” był filmem, który umieścił scenarzystę i reżysera Johna Hustona na mapie Hollywood. Film pokazał też talent Humphreya Bogarta i udowodnił, że może on odnieść sukces jako czołowy aktor. Chociaż jest to wyraźnie film Bogarta, obsada wspierająca jest również wspaniała. Mary Astor jest przekonująca jako niewinna, ale niebezpieczna Brigid O’Shaughnessy. Peter Lorre gra podejrzanego, zniewieściałego Joela Cairo. Inni – Sydney Greenstreet, Lee Patrick, Jerome Cowan, Gladys George – też są świetni. Doskonale przenieśli swoje powieściowe postacie na srebrny ekran. Po prawdzie, chemia między Bogartem, Lorre i Greenstreetem była tak imponująca, że pojawili się razem w jeszcze dwóch filmach („Casablanca” i „Droga do Marsylii”).

Wpływ „Sokoła maltańskiego” na następne filmy jest niezaprzeczalny. Archetyp prywatnego detektywa został na zawsze zmieniony przez antybohaterskiego, cynicznego Sama Spade’a. Styl gry Bogarta stał się ikoniczny. Wizualna strona filmu powstała w wyniku połączenia przez Hustona elementów niemieckiego ekspresjonizmu z klasycznymi hollywoodzkimi technikami. Gra świateł i cieni świetnie pasuje do mrocznych wątków i podejrzanych postaci.

To, co naprawdę, naprawdę uwielbiam w tym filmie, to jego płynność. Nie ma niepotrzebnych ujęć, żadnych dodatkowych scen. Jest to tym bardziej imponujące, biorąc pod uwagę, że był to pierwszy pełnometrażowy film Hustona. Legenda głosi, że skrupulatnie przygotował się on do zdjęć, planując wszystkie sceny ze szkicami i instrukcjami dotyczącymi instalacji kamer. W rezultacie ostateczna wersja filmu zachowuje prawie wszystkie dialogi z oryginalnych ujęć. Oczywiście niektóre elementy oryginalnej powieści musiały zostać usunięte z powodu ograniczeń Kodeksu Hays. Niemniej jednak, nic w tym dziwnego, że podobnie jak „Podwójne ubezpieczenie”, Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych uznała ten film za „kulturowo, historycznie lub estetycznie znaczący” i dlatego wybrała go do zachowania w krajowym rejestrze filmów w 1989 roku.

Czy powinniście go zobaczyć?

Tak, tak, tysiąc razy tak! Ponieważ po raz pierwszy uczestniczę w Noirvember, wszystkie filmy, które polecam, są prawdziwymi klasykami, więc jeśli nie jesteście obeznani z filmem noir, bardzo polecam Wam obejrzeć te, o których będę pisać w tym miesiącu. I nie zapominajcie, że „Sokoła maltańskiego” można obejrzeć na Netflix!

NOIRVEMBER Dzień 2 – Recenzja filmowa – „Podwójne ubezpieczenie” (1944)

Noirvember - day 2

Klasyka filmu noir

Teraz, gdy już wiecie czy jest Noirvember, nie ma moim zdaniem lepszego sposobu aby rozpocząć od recenzji jednego z moich ulubionych filmównoir. „Podwójne ubezpieczenie” to fascynująca, tragiczna historia agenta ubezpieczeniowego i znudzonej gospodyni domowej.

Nie, naprawdę 🙂

 

Film jest emocjonująca opowieścią o chciwości, rozpaczy i ludzkiej słabości. Walter Neff, agent ubezpieczeniowy, siedzi w biurze, ranny i nagrywa swoją historię dla swojego szefa, Bartona. Wszystko zaczęło się od Dietrichsonów. Opowiada o tym, jak poszedł do ich domu, aby porozmawiać o polisie ubezpieczeniowej, a zamiast pana Dietrichsona spotkał jego żonę, piękną, kokietującą Phyllis. Oboje natychmiast się sobie wzajemnie podobają, a Phyllis głośno zastanawia się nad polisą na życie męża. Nie potrzeba im wiele czasu, aby opracować plan, który nie tylko uwolni ją od statusu mężatki, ale także zapewni im okrągłą kwotę w wysokości 100 000 USD. Z takim niemoralnym wątkiem, to nie może się skończyć szczęśliwie, prawda?

Podczas któregoś razu, gdy oglądałam ten film, uświadomiłam sobie, jak poczucie zbliżającego się katastrofy zostało przekazane od pierwszej sceny. Wiemy od pierwszego momentu, że to się nie skończy dobrze. Walter opowiada historię krwawiąc z rany postrzałowej, więc wiemy, że czekają go poważne konsekwencje. Wilder wykorzystał ten trik, zdradzenie zakończenia na samym początku, w swoim kolejnym słynnym filmie noir, „Sunset Boulevard”. Myślę, że jest to istotny element mrocznego nastroju noir. To, co nas wciąga, to jak spisek mający na celu zabicie męża Phyllisa pójdzie nie tak.

Kolejnym elementem filmu łamiącym konwencję jest brak dobrych – w sensie, sympatycznych – postaci. Walter nie ma skrupułów przed uwiedzeniem zamężnej kobiety i jest szybko gotowy by zabić jej męża, zarówno z miłości, jak i dla pieniędzy. Zimna Phyllis jest niemal psychopatką, jej motywacją zdaje się być niewiele poza zwykłą nudą. Barton, szef Waltera jest przedstawiony jako uczciwy facet, poświęcony swojej pracy, ale jest on również pretensjonalny i pozbawiony charakteru (chociaż mentorska relacja między nim a Walterem jest prawdopodobnie jedyną pozytywną relacjąw filmie). Nieszczęsny mąż Phyllis jest bogaty, gburowaty i kompletnie nudny. Niemniej jednak, tragedia, który niechybnie czeka ich wszystkich, wciąga niemal od samego początku.

Sam film to efekt współpracy prawdziwych tytanów. Oparty na powieści Jamesa M. Caina z scenariuszem autorstwaRaymonda Chandlera i Billy’ego Wildera oraz reżyserem Wildera, stał się on standardem dla wielu filmów tego gatunku. To samo dotyczy wizualnej strony filmu. Akcja dzieje się w Mieście Aniołów. Jeśli scena odbywa się na zewnątrz, to prawie zawsze w nocy. Jeśli jest w środku, jest słabo oświetlona, a światło słoneczne wpada tylko przez żaluzje, odsłaniając kurz w powietrzu.

Jedynym wyjątkiem jest biuro Bartona. To dlatego, że Barton, pomimo jego braku charyzmy, jest moralnym centrum filmu. Jest on jednak zbyt ślepy, aby dostrzec, że osoba, której szuka, wspólnik w morderstwie Dietrichsona, to jego przyjaciel od 11 lat, ktoś „bliższy – tuż za biurkiem […]”. „Był znacznie bliższy” mówi spokojnie do Neffa. Neff uśmiecha się i próbuje zapalić papierosa. Barton zabiera mu zapalniczkę i podpala papierosa. W tej rozmowie jest tkliwość, która wzmacnia tragiczny heroizm tej opowieści i jej bohaterów.

Czy film wytrzymuje próbę czasu?

Dla mnie absolutnie. To pozycja obowiązkowa do zobaczenia, nie tylko dla każdego fana filmu noir, ale klasycznego kina w ogóle. Film ten nie zyskał powszechnego uznania, kiedy się pojawił. Pomimo popularności, wiele osób było miało problemy z jego tematyką i uważało film za zbyt niemoralny. Na 17. rozdaniu Oskarów w 1945 r. „Podwójne ubezpieczenie” otrzymało siedem nominacji, w tym tę dla Najlepszego Filmu, ale ostatecznie film nie wygrał ani jednej statuetki. Jego wartość i popularność rosły jednak z czasem. W 1992 r. Biblioteka Kongresu Stanów Zjednoczonych uznała, że jest on „kulturowo, historycznie lub estetycznie znaczący”, a co za tym idzie, został wybrany do zachowania w krajowym rejestrze filmów.

Ciekawostka o mnie – kiedyś napisałam 10-stronicową analizę jednej sceny z „Podwójnego ubezpieczenia” dla zajęcia z filmu. Była to scena pierwsze spotkania Waltera Neffa z Phyllis Dietrichson, zaczynająca od niej schodzącej ze schodów. Pamiętacie, kiedy kamera skupia się najpierw na bransoletce, którą Phyllis ma na kostce? To się nazywa wprowadzenie femme fatale!

NOIRVEMBER Dzień 1 – Co to właściwie jest?

NOIRVEMBERNadszedł listopad, blog powraca z martwych 🙂 Listopad, czyli Noirvember! I nie, to nie literówka 🙂

W tym roku postanowiłam podjąć wyzwanie i opublikować szereg postów związanych z obszarem filmu noir, który jest tematem bardzo bliskim memu sercu (trudne do zgadnięcia, z tym pseudonimem, prawda?).

Co to jest Noirvember?

Jest to trwające cały miesiąc święto filmu noir ! Pomysł narodził się w 2010 roku, kiedy specjalistka ds. social media, Marya E. Gates postanowiła nadrobić oglądanie najlepszych filmów noir i publikowała swoje przemyślenia na Twitterze używając hashtagu #noirvember. Pomysł szybko stał się popularny, a dziś Noirvember jest obchodzony na całym świecie jako miesiąc, w którym przypominamy sobie i doceniamy te nastrojowe, nostalgiczne filmy.

Jak można celebrować Noirvember?

Oglądać filmy, oczywiście! Ale Noirvember może być celebracją wszystkich rzeczy związanych z noir, czy to muzyką, literaturą, sztuką, makijażem czy modą itd. Zdecydowanie planuję pisać nie tylko o filmach, więc czekajcie na więcej!

Ale co to właściwie jest noir?

Tradycyjnie film noir to pewien styl (bardziej niż gatunek) filmów z lat 40. i 50. XX wieku. Filmy te zwykle charakteryzuje fatalizm opowiadanych historii, a także dosłowny i metaforyczny mrok. Filmy Noir są pełne zmęczonych życiem detektywów i niebezpiecznych females fatales, morderstw, chciwości, korupcji, przemocy, wyzysku, cudzołóstwa i zdrady – wszystkiego, co jest bliskie naszym sercom. Piszę „tradycyjnie”, ponieważ krytycy filmu do dziś spierają się na temat tego, co definiuje film noir. Samo określenie zostało wymyślone przez krytyków, a nie twórców filmów, co oznacza nawet twórcy tej garstki filmów powszechnie uzgodnionych jako kanon filmu noir, nie wiedzieli w sumie, że robią noir. Różne są też opinie na temat tego, czy noir zakończył się w latach pięćdziesiątych czy też możemy mówić o współczesnych filmach noir (czy raczej, neo-noir).

Mogłabym na ten temat napisać wiele (nie żebym napisała o tym pracę magisterską… czy może jednak?), ale przed nami cały miesiąc, aby zastanowić się i zbadać, czym jest i czym może być noir. A zatem zabierzmy się do tego! Wróćcie jutro, aby zobaczyć, o czym napiszę!