The Hitchcock Hollywood Portfolio

The Hitchcock Hollywood Portfolio

Vanity Fair jest chyba moim ulubionym magazynem jeśli chodzi o sesje zdjęciowe. Tworzą oni małe arcydzieła, które są po prostu takie ładne. 

W sesji „The Hitchcock Hollywood Portfolio” z marca 2008 roku odtworzonych zostało 11 kultowych scen z najbardziej znanych filmów Hitchcocka. Ponieważ to Vanity Fair, to w sesji wystąpiły oczywiście gwiazdy filmowe największego formatu. Patrząc na nie mam wrażenie, że oglądam remake każdego z tych filmów, ale jednocześnie – oryginałów nie da się pobić. Ale popatrzeć, pomarzyć można.

Dial M for Murder (M jak morderstwo), 1954. Charlize Theron, foto: Norman Jean Roy

The Hitchcock Hollywood Portfolio

Rear Window (Okno na podwórze), 1954. Scarlett Johansson, Javier Bardem, foto: Norman Jean Roy

The Hitchcock Hollywood Portfolio

Marnie, 1964. Naomi Watts, foto: Julian Broad

The Hitchcock Hollywood Portfolio

Rebecca, 1940. Keira Knightley, Jennifer Jason Leigh, foto: Julian Broad.

The Hitchcock Hollywood Portfolio

Strangers on a Train (Nieznajomi z pociągu), 1951. Emile Hirsch, James McAvoy, foto: Art Streiber

The Hitchcock Hollywood Portfolio

Vertigo (Zawrót głowy), 1958. Renée Zellweger, foto: Norman Jean Roy

The Hitchcock Hollywood Portfolio

To Catch a Thief (Złodziej w hotelu), 1955. Gwyneth Paltrow, Robert Downey Jr., foto: Norman Jean Roy

The Hitchcock Hollywood Portfolio

Lifeboat (Łódź ratunkowa), 1944. Tang Wei, Josh Brolin, Casey Affleck, Eva Marie Saint, Ben Foster, Omar Metwally, Julie Christie, foto: Mark Seliger

The Hitchcock Hollywood PortfolioThe Birds (Ptaki), 1963. Jodie Foster, foto: Norman Jean Roy

The Hitchcock Hollywood PortfolioNorth by Northwest (Północ – północny zachód), 1959. Seth Rogen, foto: Art Streiber

The Hitchcock Hollywood PortfolioPsycho (Psychoza), 1960. Marion Cotillard, foto: Mark Seliger

The Hitchcock Hollywood PortfolioWszystkie zdjęcia ze strony Vanity Fair.

Killers Kill, Dead Men Die

Sesja Annie Leibowitz i Michaela Robertsa ukazała się w magazynie Vanity Fair w marcu 2007. „Killers Kill, Dead Men Die” wg nich to zagadkowy klasyczny film noir, który prawie kiedyś powstał. Albo mógł powstać. Może nigdy nie powstał. Może istnieje. Cała sprawa jest mocno enigmatyczna.

Samo Vanity Fair pisze:

Every element of the genre is here: The Femme Fatale, sultry, scheming, and doped up on tranquilizers; The Private Dick, crawling through the gutter in search of a diamond garter; The Chanteuse and The Champ; The Doll and The Aristocrat; The Spy who knows too little and The Moll who knows too much; mistaken identity and double indemnity; high life and low society; shocking—though possibly nonsensical—plot turns; despair, lust, blood violence, and the cruel fist of fate. Finally, lurking in the shadows behind all this is the menacing figure of The Killer. And what does he do? Why, he does what all killers do: he kills.

Na stronie Vanity Fair (link na końcu postu) znajdziecie opisy scen, które obrazują te przepiękne fotografie.

Killers Kill, Dead Men Die

Vanity Fair