Cirque du Burlesque

Cirque du Burlesque

Cirque du Burlesque to kolejny po Odlocie i Uczcie spektakl Betty Q & Crew będący mniej-więcej zamkniętą fabularną całością – nie sceną otwartą ale przemyślanym przedstawieniem z tematem przewodnim, wokół którego osnute są pokazywane numery.

Cirque du Burlesque

Cirque du Burlesque

Pierwsza odsłona spektaklu, przy organizacji której miałam przyjemność uczestniczyć, miała miejsce w klubie Powiększenie. Gościnnie wystąpiła wówczas iście boska Aphrodite DeVine. Kolejne pokazy odbyły się w mokotowskim Teatrze Druga Strefa, którego scena nadała przedstawieniu ten wydźwięk, który bardzo w burlesce lubię. Jest ona dla mnie głównym punktem programu, a nie przerywnikiem dla gości na imprezie czy festiwalu i zdecydowanie chętniej widziałabym ją właśnie w takich miejscach.

Cirque du Burlesque

Cirque du Burlesque

W rolę ogarniającej ten cały cyrk kierowniczki DeMonique wciela się Monika Babula, aktorka występująca m. in. w zaprzyjaźnionym kabarecie Pożar w Burdelu. Wywiązała się w tej roli śpiewająco. A w jej cyrku, jak to w cyrku, można spotkać różne osobistości. Były więc tresowane zwierzęta (Betty Q z „Leopard Girl”, gościnnie występująca Bonbon La Kritz z „Itsy-Bitsy Spider”, Coco de Chocolat z „Dog Days Are Over”, stage monkey grana przez QT), linoskoczka (przezabawna Misty A), siostry syjamskie (Coco i Bonbon), orientalna tancerka tribal belly dance (gościnnie występująca przewspaniała Parolina), żonglerka (Juicy Jane z „Gloomy Sunday” i mrożącym krew w żyłach numerem z żonglowaniem tassels), a nawet kobieta z brodą (to… trzeba zobaczyć). Podczas pierwszego pokazu w Powiększeniu Aphrodite DeVine wystąpiła najpierw jako pajac wyskakujący z pudełka, a potem jako kobieta-dynamit i był to NAPRAWDĘ wybuchowy występ.

Cirque du Burlesque

Cirque du Burlesque

Forma cyrku zbliża spektakl nieco do formy rewii, rodzaju popularnego zwłaszcza w latach 20 i 30 XX w. przedstawienia, które łączyło w sobie bardzo różne rodzaje rozrywki, od burleski, przez klasyczny śpiew i taniec, na komikach kończąc. Oprócz klasycznych numerów burleskowych (gdzie przez klasyczny numer mam na myśli taki, który posiada w sobie element striptizu), mamy tu numery wyłącznie komediowe, występ tancerki tribal, komiczną relację pomiędzy prowadzącą i stage kitten, czy raczej stage monkey (w przeuroczym wykonaniu QT) oraz piosenki i triki iluzjonistyczne wykonywane przez samą DeMonique . Moim zdaniem – z korzyścią dla wartości spektaklu. Burleska jako taka jest dość specyficzną sztuką i mimo iż mieści w sobie bardzo wiele, to może się widzowi opatrzeć. Wzbogacenie spektaklu o pokrewne formy powoduje, że czeka się w napięciu na kolejny numer, zastanawiając, kto tym razem pojawi się na scenie i co pokaże (a czego nie).

Cirque du Burlesque

Zarówno podczas występów w w Powiększeniu jak i w Teatrze Druga Strefa publiczność zdecydowanie dopisywała, dlatego mam ogromną nadzieję, że spektakl ten będzie jeszcze pokazywany, a także, że Teatr Druga Strefa ugości jeszcze niejedno burleskowe show. Warunki mają po temu świetne!

Cirque du Burlesque

Cirque du Burlesque

Wszystkie zdjęcia dzięki uprzejmości Kania Be (blog tu).

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Trzecia edycja łódzkiej Pin Up & Burlesque Party była zdecydowanie najlepszą. Było bardzo dużo dobrej burleski, nieco mniej pin up, ale to co było, również było bardzo, bardzo smaczne.

Pin Up & Burlesque Party vol. 3Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Występy burleskowe były podzielone na dwie części – Greenhorns, czyli świeżynki, dziewczyny występujące od niedawna, oraz Aleję Gwiazd. W ramach pierwszego setu wystąpiły Rose De Noir, Santa Evita i tańcząca na rurze Black Lady, w ramach drugiego BonBon La Kritz, Coco de Chocolat, Juicy Jane i Betty Q. O jakości ich występów świadczy fakt, że kompletnie zdarłam sobie gardło wiwatując pod sceną 🙂

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Przede wszystkim muszę wygłosić zachwyt nad miejscem imprezy. Klub Scenografia okazał się być strzałem w dziesiątkę – piękne wnętrze, wystylizowana i bardzo sprawna obsługa, pyszne drinki i jedzenie (z trudem dałam radę burgerowi wege, bo porcja była ogromna), no i przede wszystkim świetna scena!

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Milczący Asystent jak zwykle pokazał klasę i świetnie współgrał z konferansjerem płci męskiej. Mam wrażenie, że bycie „zapowiadaczem” na imprezach burleskowych to niełatwe zajęcie, bo trzeba budować zupełnie inny nastrój. No i przekonać publiczność – zwykle nieprzyzwyczajoną do bycia aktywną częścią show – do zapomnienia o przysłowiowej „czwartej ścianie” i głośnego wiwatowania. Tym niemniej Łukasz Jaskóła wypadł w tej roli bardzo zgrabnie. Ma też u mnie ogromnego plusa za wystąpienie WE FRAKU.

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Po imprezie kręciły się hostessy częstujące gości nową odmianą Finlandii Spices – muszę przyznać, że na chłodne listopadowe wieczory będzie w sam raz. Z innych atrakcji poza sceną było stoisko Greta Vintage Store (na które niestety nie dotarłam, a szkoda!) oraz możliwość zrobienia sobie zdjęć przy zabytkowych autach zapewnionych przez Retro Pasjonatów.

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Najsłabszym dla mnie punktem programu po raz kolejny był pokaz. Długie przerwy między kolejnymi modelkami i stosunkowo mała liczba prezentowanych modeli nie wzbudziły mojego zainteresowania. Nuży mnie też już nieco lansowanie jednego typu urody w polskiej modzie w stylu pin up – intensywny kolor włosów (jarzeniowy lub kruczoczarny), chuda sylwetka, ew. tatuaże. Niestety tylko jednak modelka na pokazie była nieco bujniejszych kształtów – a szkoda! Dla mnie pin up jest taki fajny m. in. dlatego, że dziewczyny nieposiadające rozmiaru XS mogą znaleźć w nim coś dla siebie, czuć się kobieco i atrakcyjnie i znaleźć stroje podkreślające ich walory. Dlatego kolejny gotycki pokaz gorsetów i sukienek nieco mnie rozczarował – nie dlatego, że prezentowane ubrania były nieatrakcyjne (wręcz przeciwnie, gorsety od Vermillion Corsets zrobiły na mnie duże wrażenie!), ale dlatego, że widziałam to już wiele razy i to nie jest ta pinupowa stylistyka, która mnie osobiście kręci.

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Innym punktem programu który niespecjalnie do mnie przemawiał był koncert zespołu Burnin’ Hearts. Nie przepadam za tego typu muzyką, dlatego po prostu oddaliłam się w kierunku baru posilić się wspomnianym wege burgerem. Muszę tu jednak przyznać, że energia idąca ze sceny była wyczuwalna na drugim końcu sali, a ludzie ewidentnie bawili się świetnie, zatem występ zdecydowanie się udał.

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Jeśli miałabym mieć jakiekolwiek zastrzeżenia, to dotyczyłyby one organizacji konkursu Miss Pin Up. Nie miała miejsca przewidziana w programie prezentacja uczestniczek konkursu, co moim zdaniem sprawia, że z konkursu na najlepszą stylizację zmienił się on bardziej w konkurs na to, kto przyprowadził ze sobą więcej znajomych. Ponieważ jednak konkurs wygrała dziewczyna, która również i moim zdaniem miała najlepszy strój, nie mam dziewczynom za złe 🙂 Była to też okazja do tego, żeby znowu popatrzeć na przepiękną publiczność, która bardzo poważnie podeszła do zaleceń dotyczących dress code’u – dress to impress.

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Organizatorki imprezy, Vintage Girl i Ina Von Black oświadczyły, że rezygnują z organizowania imprezy dwa razy do roku i że kolejnej edycji można się spodziewać w przyszłym roku. Moim zdaniem to dobra decyzja, tak dobrą zabawę należy odpowiednio dozować! 🙂

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Wszystkie zdjęcia wykorzystane powyżej dzięki uprzejmości Nosferat Factory. Poniżej zaś kilka moich słitfoci z instagrama, którego możecie śledzić o tu.

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Z QT – klub czarnych stroików niewidocznych na zdjęciach 🙂

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Z TĄ Red Juliette. Wyglądającą jak gwiazda starego Hollywood.

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

Na imprezie nie zabrakło też Little Lotte 🙂

Pin Up & Burlesque Party vol. 3

To jest balkon w Scenografii. TAK TAM WYGLĄDAJĄ BALKONY.

Przeczytaj moje relacje z innych edycji Pin Up & Burlesque Party!

Pin Up & Burlesque Party Vol. 5
Pin Up & Burlesque Party Vol. 4

Pin Up & Burlesque Party Vol. 2

Exposed

exposed Lubię mówić, że burleska jest dla mnie performansem. Wyjść na scenę i zrzucić z siebie błyszczące ciuszki jest (relatywnie) łatwo, ale sprawić, żeby było to o czymś, żeby widz miał okazję ujrzeć na scenie jakąś historię, coś przeżyć – o to już znacznie trudniej. Film „Exposed” autorstwa Beth B pokazuje tę część środowiska burleskowego, która ów performance traktuje dosłownie i wykorzystuje go aby podroczyć się z widownią i przekazać im coś ważnego i bardzo osobistego.
exposed

„Exposed” to film dokumentalny autorstwa Beth B, znanej nowojorskiej przedstawicielki undergroundowego nurtu no wave. Jej prace często poświęcone są konwencjom przypisywanym do ciała, definicjom męskości i kobiecości. Praca nad filmem trwała 4 lata, podczas których autorka miała okazję uchwycić życie performerów za kulisami, na próbach, po zmyciu całego brokatu.

exposed

„Exposed” nie jest filmem o burlesce, chociaż większość jeśli nie wszyscy jego bohaterowie mają z burleską coś wspólnego. Jest to raczej film o nagim ciele i jego przekazie polityczno-społecznym. Nagość nigdy nie jest tu estetycznym celem samym w sobie. Nagość i kontekst jaki nadają jej performerzy stanowi ich osobisty manifest. Wykorzystują oni komediowy element burleski aby przełamywać tabu dotyczące niepełnosprawności, płci i seksualności.

exposed

W filmie występuje osiem osób będących częścią nowojorskiej sceny burleskowej – Bambi The Mermaid, Bunny Love, Dirty Martini, Julie Atlas Muz, Mat Fraser, Rose Wood, Tigger! i World Famous *BOB*. Osiem osobowości scenicznych opowiada o tym jak odnaleźli się w świecie burleski, jak dzięki niej znaleźli pole do wyrażenia swojej osobowości, swoich problemów. Jest tu mowa o byciu outsiderem, o znalezieniu swojej rodziny wśród podobnych outsiderów, o poczuciu przynależenia, o akceptacji swojego ciała, swojej płci, o związkach i o tym jak w zabawny i wywrotowy sposób przekonać widzów do przyjrzenia się swoim definicjom tego, co jest normalne i, być może, ich przeorganizowania.

exposed

„Exposed” miał premierę w roku 2013 na festiwalu filmowym w Berlinie. W Polsce był wyświetlany przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie w ramach cyklu „Kobiety burzą mury”.

exposed

Widzów bardziej wrażliwych uprzedzam – w tym filmie nie ma żadnej cenzury. Jest nagość w różnych kształtach i rozmiarach, są różnego rodzaju genitalia, są czynności seksualne, pokazane są numery czerpiące garściami z motywów religijnych, nawiązujące do schorzeń psychicznych oraz użycie taśmy klejącej do naciągania skóry twarzy. Także wiecie, oglądacie na własną odpowiedzialność.

exposed

Oficjalna strona filmu

exposed

Liza

elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-1Sesje w których modele i modelki są stylizowane na filmowe ikony nie są niczym nowym. Pewne gwiazdy i pewne role są tak niezwykłe, że stanowią źródło inspiracji dla całych pokoleń. Dla mnie jedną z takich gwiazd – i takich ról jest rola Sally Bowles w wykonaniu niezrównanej Lizy Minnelli. Jestem ogromną fanką „Cabaret” w każdej wersji, scenicznej czy filmowej. Kreacja Minnelli mnie zachwyca, oszałamia i onieśmiela (jak ona potrafi sprzedać piosenkę!)

Ale nie tu będę wyrażać swój zachwyt. Wierzcie mi, ten moment i ta notka nadejdą. Tym razem sesja zdjęciowa inspirowana tą niezwykłą postacią. Fotografowie Sofia Sanchez i Mauro Mongiello sfotografowali modelkę Elisabeth Erm w sesji, która ukazała się w magazynie Numéro w sierpniu 2013. Muszę przyznać, że sama marzę o sesji z taką stylizacją – lata 20 i 30 to zdecydowanie moja ulubiona epoka.

elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-7 elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-8 elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-9 elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-10 elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-11 elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-12 elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-13
elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-2 elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-3 elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-5 elisabeth-erm-for-numero-august-2013-by-by-sofia-sanchez-mauro-mongiello-6

styling: Samuel François
model: Elisabeth Erm
hair: Romina Manetti
make-up: Rie Omoto

Art by Crimson Tentacles

Z ogromnym zachwytem i wdzięcznością oraz pewną dozą zawstydzenia przyjęłam ten prezent od Alq vel Crimson Tentacles. To mój pierwszy w życiu fanart! 🙂

Crimson Tentacles

Crimson Tentacles jest również odpowiedzialne za najpiękniejszego headera i tego równie pięknego na fanpejdżu.

Kino Retro z Audrey Hepburn – Nowy Fort

Audrey-Internetkino retro z audrey hepburn

Centrum Sztuki Fort Sokolnickiego to miejsce w którym miałam już okazję uczestniczyć przy okazji Burleskowej Sceny Otwartej na Bis, która odbyła się tam w październiku zeszłego roku. W budynku jest galeria sztuki, kawiarnia, scena teatralna, odbywają się tam występy muzyczne i projekcje filmów.

O filmie właśnie też będzie. W forcie po raz trzeci odbywa się pokaz filmów z cyklu Kino Retro. Poprzednie pokazy były poświęcone Humphreyowi Bogartowi i Marilyn Monroe. Tym razem odbędzie się pokaz filmów związanych z jedną z moich ulubionych aktorek – Audrey Hepburn.

Cykl obejmie 5 pozycji:

18.01. (sobota) Śniadanie u Tiffany’ego
19.01. (niedziela) Doczekać zmroku
20.01. (poniedziałek) Rzymskie wakacje
21.01. (wtorek) Kiedy Paryż wrze
22.01. (środa) Szarada

Filmy są wyświetlane w wersji z napisami. Projekcje rozpoczynają się o godz. 20, a wstęp jest  w o l n y !!! Do zobaczenia na Żoliborzu!

Nowy Fort i Nowy Fort na FB, gdzie można dołączyć do konkretnych pokazów.

Burleskowa Scena Urodzinowa – Betty Q’s B-day!

Burleskowa Scena UrodzinowaRelacja z tej imprezy wisiała mi na sumieniu od dość dawna, ale długo zastanawiałam się od której strony ją ugryźć. Trudno pisze się relację z eventu w którym aktywnie się uczestniczyło, dlatego ta notka nie będzie klasyczną relacją. Chciałabym jednak napisać parę słów o tym, dlaczego była dla mnie tak ważna. Czytaj dalej

La Vie Parisienne

la vie parisienne

La Vie Parisienne było jednym z pierwszych czasopism o tematyce erotycznej.

la vie parisienne

Założony w 1863 roku tygodnik początkowo był poświęcony tematyce kulturalnej – powieściom, sportowi, teatrowi, muzyce. Po zmianie redakcji w 1905 czasopismo przekształciło się w publikację dość frywolną – jak na tamte czasy – i łagodnie erotyczną. Podczas I Wojny Światowej generał Pershing przestrzegał wręcz swoich żołnierzy przed kupnem tej gazety (co oczywiście miało wpływ na wzrost popularności tygodnika w Wielkiej Brytanii).

la vie parisienne

Stylistycznie La Vie Parisienne odzwierciedla królujące na początku XX wieku art deco i art nouveau. Dla magazynu pisały i tworzyły takie osoby jak Collette, Georges Barbier, Joseph Hémard, Fernand Fau. Publikacja magazynu została wstrzymana w roku 1970 (!), zaś w 1980 zaczęto wydawać znowu pod tym samym tytułem.

la vie parisienne Magazyn ten był popularny przede wszystkim wśród grupy libertynów. Zarówno treści jak i ilustracje wskazywały na pewien poziom wyzwolenia seksualnego, który zaistniał tylko we Francji. Czasopismo zarówno tworzyła jak i czytała bogata klasa wyższa. Opowiadania i artykuły zawsze dotyczyły tej eleganckiej części społeczeństwa; nie przedstawiano w nim drobnomieszczaństwa. W jednym z numerów wydanych w roku 1907 ukazała się reklama „Suwereni z subskrypcją La Vie Parisienne„, w której znalazło się ośmiu europejskich monarchów, m. in. car Mikołaj i brytyjski król Edward VII.

la vie parisienne  la vie parisienne la vie parisienne la vie parisienne

Milky PinUps

Milky PinUps

Jaroslav Wieczorkiewicz, pochodzący z Polski fotograf mieszkający w Londynie, specjalizuje się w tzw. fotografii high-speed, technice pozwalającej na uchwycenie rzeczy poruszających się z dużą prędkością. Do swoich zdjęć wykorzystuje on różnokolorowe płyny, które imitują ubrania, syrenie ogony, a nawet anielskie skrzydła.

Milky PinUps

Milky PinUps to projekt inspirowany pracami Gila Elvgrena, Alberto Vargasa i Grega Hildebrandta, w którym modelki w typowych pinupowych pozach są ubrane w sukienki… z mleka.

Milky PinUps

Każde zdjęcie zostało stworzone z setek ujęć modelek oblewanych mlekiem – z dużą ostrością tak, aby każda kropelka była wyraźna. Fragmenty strug płynu później są komputerowo łączone tak, aby stworzyć strój na skórze modelki.

Milky PinUps

Na stronie fotografa (link na końcu postu) można zamówić kalendarz na rok 2014 z tymi ślicznymi zdjęciami.

Milky PinUps

Milky PinUps

Zdjęcia: Aurum Light

Burlesque Bible

Burlesque Bible

Burlesque Bible, jak można się domyślić z nazwy, jest czasopismem poświęconym burlesce. Mało tego, jest jednym z najważniejszych tytułów poświęconych w całości burlesce. Jedynym innym tytułem który przychodzi mi na myśl jest amerykański Burlesque Magazine. Bible jest poświęcone burleskowym wydarzeniom dziejącym się w Europie i miałam niesamowitą przyjemność ujrzenia swojego tekstu w jego najnowszym wydaniu.

Burlesque Bible

Bible jest wydawane w dwóch językach (po angielsku i po francusku) w Wielkiej Brytanii, trzy razy do roku. Numer w którym ukazał się mój tekst jest piątym z kolei i pierwszym pod nowym wydawcą.

Burlesque Bible

Tematycznie magazyn nie tylko opisuje zbliżające się najbliższe festiwale burleski w Europie (w tym wydaniu World Burlesque Games, na którym wystąpią i nasze rodzime performerki – Betty Q i Red Juliette, oraz festiwale w Berlinie i Sztokholmie), ale także przybliża sylwetki performerek i zamieszcza wywiady i porady związane z makijażem, kostiumami i trikami scenicznymi. Nie braknie również reklam bielizny, lokalnych klubów i szkół burleski (tylko na terenie Wielkiej Brytanii).

Burlesque Bible
Burlesque BibleBurlesque Bible
Burlesque Bible

Duma jest 🙂

Mój poradnik dla widowni podczas burleskowego show możecie oczywiście przeczytać tutaj, ale wszystkich wielbicieli burleski zachęcam gorąco do nabycia magazynu – to 72 strony pełne glamouru!

Burlesque Bible

Burlesque Bible